Puławianie rozegrali jedno ze słabszych spotkań w tym sezonie. Dominował chaos, brak było odpowiedniego poziomu agresji oraz spokoju w wyprowadzaniu piłki. Stąd brały się błędy, z których dwa wykorzystali goście z Jaśkowic.

Jeszcze w pierwszej połowie sprzed pola karnego huknął Dariusz Żaba, a w końcówce remis gościom uratował Bartosz Czarnecki. Cieniem na całe zawody położyło się zachowanie arbitrów, którzy w pięćdziesiątej minucie nie opanowali ogromnego zamieszania na boisku. W efekcie boisko z czerwonymi kartkami opuścili Maciej Bębenek z zespołu gości i Arkadiusz Maksymiuk z Wisły. Kartka dla tego ostatniego była pokazana niesłusznie, bo Maksymiuk nie brał udziału w zamieszaniu, a kartonik obejrzał tylko za to, że został uderzony przez przeciwnika.

W sobotę zagramy w Radzyniu Podlaskim z Orlętami.

WISŁA PUŁAWY 2:2 (2:1) WIŚLANIE JAŚKOWICE
Bramki: Stanisławski 10, Brzeski 15 – Żaba 28, Czarnecki 84
Wisła: Socha – Król, Poznański, Pielach, Litwiniuk, Maksymiuk, Popiołek (46 Sulkowski), Brzeski (64 Kusal), Puton, Zmorzyński (83 Barański), Stanisławski
źródło: KS Wisła Puławy


polub nas na facebooku